Czy patrząc na swoją biblioteczkę czujecie niedosyt? Przeczytaliście już chyba wszystkie książki i ciągle szukacie nowych pozycji. Osobiście uważam, ze w dzisiejszych czasami książki są dość drogie, bo gdybym chciała mieć u siebie wszystkie te, które chciałabym przeczytać to wydałabym na nie fortunę. Fakt, średnia cena za jedna książkę to ok 30-40,- zł wiec tragedii nie ma, dlatego jak już coś kupuję to musi być to przemyślany zakup.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 22 stycznia 2015
środa, 12 marca 2014
"Lekcje MADAME CHIC" - Jennifer L. Scott
Czytając przeróżne recenzje w blogosferze (oczywiście raczej wszystkie pochlebne) postanowiłam kupić książkę. Leżała i czekała na swoja kolej i w końcu przyszłą. Usiadłam z zakładkami indeksującymi, żeby nie mazać po niej i wykorzystałam ich naprawdę dużo. Niestety po każdym rozdziale, których jest w istocie bardzo dużo, jest podsumowanie z najważniejszymi poradami zawartymi w rozdziale. Z jednej strony jest to dla mnie dobre, bo w jednym miejscu znajdziemy wszystko, ale z drugiej strony chyba troszkę Nas to rozleniwia, bo nie motywuje do zajrzenia w treść rozdziału jeśli nawiązuje do tematu, który nie bardzo Nas interesuje.
| Źródło |
Książka jest zdecydowanie dla kobiet. Traktuje o zdrowym odżywianiu, stylu życia, byciu fit, dbaniu o włosy i o cerę, przyjmowaniu gości czy porządkach... Ale może się mylę. Może i Panowie znajdą w Niej coś ciekawego :)
Pomysł, który spodobał mi się najbardziej to kwestia uszczuplenia swojej szafy do "10 rzeczy". Oczywiście nie chodzi tu o to, żebyśmy w szafie miały jedynie 10 ciuchów, bo nie wliczają się tu bielizna, okrycia wierzchnie, ubrania wizytowe, dodatki, buty czy podkoszulki albo halki. jak widzicie chyba jest to do zrobienia. Te "10 rzeczy" dla każdego będą przyjmowały formę innej liczby, bo każdy prowadzi inny styl życia. Każdy ma ciuchy na co dzień czy np sportowe itd. I nie chodzi tu o to, żeby robić np. pranie co drugi dzień :) Dlatego każdy będzie miał inną liczbę. Zamysłem jest jedynie uszczuplenie szafy i pozbycie się rzeczy nieużywanych.
Na swoim przykładzie mogę podać przykład z krótkimi spodenkami. Będąc swojego czasu w Stanach nakupowałam chyba 7-9 par. Oczywiście w nich nie chodzę, bo zawsze jest mi wygodniej w sukience, poza tym ostatnio byłam w ciąży, później po haha i jakoś nie było okazji. Kiedy kupowałam, w Stanach temperatura była ok 40 st w cieniu wiec jakoś trzeba było się chłodzić, a ciuchy tam tanie jak barszcz, do tego pobyt kilkumiesięczny. Do tej pory mam w szafie je wszystkie. Trzy pary jeansowych, trzy pary w kratkę - różne kolory itd itd... Czy mogę bez nich żyć? Jak najbardziej TAK. Nie pamiętam kiedy miałam je po raz ostatni na tyłku. Chyba pójdą na allegro :)
Wydaje mi się, że jest to książka do której będzie się wracało co jakiś czas. Co prawda nie do całości, ale do poszczególnych rozdziałów. Osobiście wydaje mi się, że trzeba dojrzeć do niektórych rozdziałów. Przyznaję się z ręką na sercu, że nie do wszystkiego jeszcze dojrzałam :) Więc książka zostanie ze mną na pewno.
P.S. Siadając do posta nie zamierzałam poczynić pozytywnej opinii... a jednak :P
wtorek, 25 lutego 2014
"Zamknij się!!! Przestań narzekać i zacznij żyć!" - Larry Winget
Na początku wybaczcie tak długą nieobecność.. Niestety nie była ona spowodowana nauką, lecz... nieprzewidzianym pobytem w szpitalu z synkiem. Swoją drogą, gdzie są lekarze, którzy potrafią w 100% przekazać co się z ich dzieckiem dzieje? Dlaczego robią z Nas debili? Dlaczego myślą, ze nie musimy wiedzieć wszystkiego, my jako rodzice? Ehh... Musiałam :)
| Źródło |
Teraz coś na temat książki. Zacznę może od tego, że autor wychodzi z założenie, że masz pisać po tej książce. Podkreślać rzeczy, które są wg Ciebie tego warte, pisać komentarze na marginesach, swoje spostrzeżenia, myśli oraz wypełniać ćwiczenia, które zadał. Wychodzi z założenia, ze jeśli chcesz komuś pożyczyć tą książkę to kup mu drugi egzemplarz, bo dlaczego pożyczać z własnymi zapiskami? Napędza sprzedaż? Może i w jakiś sposób, ale ja tego tak nie odebrałam. Rzeczywiście czytając książki liczymy, ze np. zapamiętamy jakieś przesłanie czy cytat. Bzdura. Jeśli nie zaznaczymy to nie zapamiętamy. Jest to pierwsza książka, po której pisałam. Teraz po prostu będę zakładkami indeksującymi zaznaczała to co jest tego warte.
Co do treści... Larry prowadzi z Tobą.."dialog". Zadaje Ci pytania, na które w sumie zna odpowiedź. Jego celem jest dostarczenie Ci energii do działania i kopania po przysłowiowej "dupie", byś w końcu zaczął coś robić i przestał narzekać. Podkreśla, jak ważne jest, aby słuchać: innych ludzi, naszych
klientów, bo okazuje się, że każdy nich ma, tych, którzy wiedzą więcej od
nas, ekspertów, dobrej muzyki oraz siebie. Warto posłuchać czegoś, z
czego możemy sami coś wynieść. Porusza cała masę różnych tematów (zaczynając od nauki słuchania, poprzez problemy z nadwagą, duchowość, stres, seks, miłość, sukces itp.), które prędzej czy później tworzą jednak logiczną całość. Czy jest to poradnik? NIE. Daleko mu do niego. Namawia Cię do tego, abyś wziął się w garść, bo w sumie punkt w którym jesteś teraz to tylko i wyłącznie Twoja zasługa. Myli się? Nie sądzę. Do tego pokazuje jak duża jest siła sugestii i pozytywne myślenie.
Przy tym wszytskim pokazuje, że On sam nie jest idelny i nie miał życia usłanego rózami. Wspomina o swoich problemach, ale najważniejsze jest to, że pisze również o nauce jaką wyniósł.
„Dzisiaj mam już świadomość, że im więcej wiem, tym bardziej zdaję sobie sprawę, jak wielu rzeczy jeszcze nie wiem.”
Rzadko to mówię, ale książka jest nie tylko warta przeczytania, ale również kupienia :) - jeśli wiecie co mam na myśli :P
piątek, 10 stycznia 2014
"Zjedz tę żabę. 21 metod podnoszenia wydajności w pracy i zwalczania skłonności do zwlekania" - Brian Tracy
Uwaga, Uwaga. Moja pierwsza recenzja więc proszę o wyrozumiałość, natomiast wszelkie rady mile widziane :)
Brian Tracy jak większość z Was wie jest znakomitym mówcą motywacyjnym - jest to jeden z główniejszych powodów, dla którego sięgnęła po tę pozycję. I co...? Uczucia były dość mieszane. Z jednej strony pozytywem dla mnie było to, że książkę czyta się naprawdę szybko. Zaryzykuję stwierdzenie, że jeśli nie przeczytasz rozdziału, a przeczytasz jego podsumowanie to za wiele nie stracisz. Niektóre z tych 21 metod były pisane tak, by książka nie zawierała tylko kilku z nich. Dość przymusowo. Z drugiej strony spisując rady z podsumowań rozdziałów, mamy super listę, przydatną każdemu, praktycznie w każdej sytuacji. Autor przedstawił w książce "oczywiste oczywistości" znane każdemu. Dla jednych coś wspaniałego, bo jest dużo konkretów, a dla innych po prostu: "Ale odkrycie Ameryki...phi..."Ale tak naprawdę czy stosujemy te "oczywiste oczywistości"? Jest to chyba kopniak dla czytających, by zaczęli stosować się do tego co wiedzą.
Książka podobała mi się, ale czuję niedosyt.
Ponieważ jest to książką w zasadzie dla każdego, nadaje się na prezent niemal na każdą okazję. I tak sobie myślę, że przyda się również bez okazji każdemu, kto stoi na rozdrożu lub "łapie doła", bo nie wie co dalej ze sobą poczynić.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
