środa, 1 czerwca 2016

"ODKRYJ SIEBIE" - Robert Zagożdżon - recenzja


Czytając książkę nie należy ukierunkować swoich oczekiwań względem niej. Jej treść niejednokrotnie potrafi zaskoczyć pozytywnie i zarazić optymizmem do działania.  Nie jest to typowa książka z refleksjami i ćwiczeniami dla rozwoju naszego  JA, lecz książka biograficzna ukazująca nam drogę do sukcesu autora. Dla nas jest to pozycja, która może wskazać nadarzające się okazje, których nie zauważamy w codziennym życiu.

Robert Zagożdżon:

środa, 18 maja 2016

BIG COME BACK :D

Wracam, wracam :)

Mimo rozpoczynania wielu blogów, zaprzestania wpisów właśnie tutaj najbardziej żałowałam. Pomijam brak weny, ale zdarzyło się w moim życiu zbyt dużo trudnych i ciężkich do zniesienia rzeczy - SAMO ŻYCIE.

Póki co na szczęście wszystko wychodzi na prostą, ja zbieram siły i to również za sprawą wielu osób, które przy mnie były, nadal są i się pojawiają :)

Co się u mnie zmieniło?
Z rzeczy, które zawsze chciałam robić udało mi się założyć sklep ze zdrową żywnością i naturalnymi kosmetykami - ale o tym już zakomunikowałam jakiś czas temu.

Do tego mam już synka 3 letniego, a w drodze następnego maluszka :) - również chłopczyk... czy to jakaś moda na Panów??

Jednym słowem staram się realizować na wielu polach - wiem są tacy, którzy powiedzą, że robiąc dużo nie robisz nic..., ale wg mnie jest to jedynie kwestia organizacji. O mojej nowej metodzie i wspaniałym odkryciu już niedługo :)

Blog będzie przybierał charakter bardziej lifestylowego, ale to właśnie realizowanie siebie dotyczy mojego życia: ciągły rozwój, sport, zdrowy styl życia czy fotografia.

Mam nadzieję, że i u Was wiele się zmieniło na lepsze :)

poniedziałek, 21 września 2015

GREEN MIND

Chciałabym Was zaprosić do swojego nowo otwartego sklepu WWW.GREEN-MIND.PL ze zdrową żywnością i naturalnymi kosmetykami. Nie ma co się rozpisywać za dużo, bo produkty mówią same za siebie. Codziennie dodajemy nowe produkty więc zapraszam do śledzenia nas na Facebook oraz na ZDROWE ZAKUPY.



wtorek, 3 lutego 2015

#1 Mapy Myśli | Dlaczego zwykłe notatki są złe?


Ostatnio zainteresowało mnie zagadnienie tzw. Map Myśli. Wielu z Was zna już to zjawisko, dla niektórych może wydawać się to dość mało przydatne, żeby nie powiedzieć niepraktyczne. Mimo wszystko zapoznajcie się nimi, bo może zmienicie zdanie, a łatwo jest krytykować coś czego się nie zna. 


Od dawien dawna uczono Nas, żeby robić notatki... a to na wykładach czy w szkole, bo zapamiętamy to, o czym mówili wykładowcy / nauczyciele. Czasem nawet robimy notatki słuchając audiobooków czy czytając książki (przynajmniej j atak robię) - nie mam tu na myśli książek obyczajowych czy kryminalnych, z których spisuję imiona głównych bohaterów, lecz książki bardziej naukowe, podręczniki albo prezentacje wykładowców znalezione w sieci, tylko po to, by zagłębić się w jakieś zagadnienie czy poszukać definicji jakiegoś mądrego określenia :) Z resztą moje książki zawierają w sobie karteczki samoprzylepne i zawsze mogę coś zapisać...

Ale przechodząc do rzeczy :) Dlaczego te nasze zwykłe notatki są złe? Oto kilka powodów:

1. Za długie - uważa się, że wszelkie ważne i przydatne nam myśli można wyrazić za pomocą zaledwie paru słów - rzeczowników i czasowników, które skojarzeniowo prowadzą nas do puenty. Nasze notatki natomiast zawierają tyle "niepotrzebnych" słów, które burzą ten porządek, a w tym gąszczy trudno znalezć słowa klucze (tak wiem, można je podkreślić, pogrubić czy zakreślić).

2. Ciężko je zapamiętać - notatki zazwyczaj są jedną wielką zapisaną ścianą, na której ciężko doszukać się istoty. Nasz mózg w trakcie czytania ich zaczyna się nudzić, więc albo zasypia albo kieruje nasze myślenie w innym kierunku. Swoją drogą, ile razy czytając coś czy ucząc się pomyślałeś o czymś innym?

3. Marnujemy swój czas - podobno tracimy aż 90% czasu na pisanie całych zdań - a przy tym zbędnych wyrazów, czy na wyszukiwanie słów kluczy, które rzeczywiście nas interesują. 

4. Mózg nie otrzymuje bodzca do twórczej pracy -  dopiero kiedy obie nasze półkule mózgowe współgrają ze sobą, w pełni wykorzystujemy potencjał naszego umysłu. Niestety zwykłe linearne notatki zaburzają nam możliwość nauki i zapamiętywania, a także zdobywając nową wiedzę na dany temat uniemożliwia dopisanie do już powstałych.

Zródło: M.Kijak, "Kurs tworzenia Map Myśli", Złote Myśli


A Ty wykorzystujesz potencjał obu półkul? Czy mimo wszystko jesteś zwolennikiem swoich notatek? A może tworzysz już swoje mapy myśli? Jeśli tak to są to wykłady czy może kursy?

czwartek, 22 stycznia 2015

Gdzie znaleźć książki?


 Czy patrząc na swoją biblioteczkę czujecie niedosyt? Przeczytaliście już chyba wszystkie książki i ciągle szukacie nowych pozycji. Osobiście uważam, ze w dzisiejszych czasami książki są dość drogie, bo gdybym chciała mieć u siebie wszystkie te, które chciałabym przeczytać to wydałabym na nie fortunę. Fakt, średnia cena za jedna książkę to ok 30-40,- zł wiec tragedii nie ma, dlatego jak już coś kupuję to musi być to przemyślany zakup.

piątek, 9 stycznia 2015

ODDAM potrzebującym...


Dzisiaj chciałabym zapytać Was o doświadczenia z wolontariatem. Czy ktoś próbował wolontariatu przez internet? Czy macie jakieś stowarzyszenia, fundacje, etc., którym ufacie? Jakie są Wasze spostrzeżenia? A może ktoś z Was zna np. Szlachetną Paczkę od strony wolontariusza czy lidera?

A dodatkowo... mam sporo ubrań, które mogą jeszcze komuś posłużyć... Czy znacie organizacje, którym można ufać? Bo o PCK słyszałam różne rzeczy... ;/ a nie chciałabym, żeby te rzeczy poszły np. do secondhand'ów...

środa, 31 grudnia 2014

Szczęśliwego Nowego 2015 Roku



I znowu wiele zaczyna dziać się od początku. 
Moment kolejnych wielu planów, wielu startów 
i znowu pierwszych razy, 
dlatego tu z tego miejsca chcę Wam życzyć, 
by te pierwsze razy nie były powtarzane co roku,
 byście wytrwali w swoich postanowieniach 
i nieustannie kroczyli przed siebie.

czwartek, 18 grudnia 2014

#1 Wyzwanie Fotograficzne | Fotograficzny Kalendarz Adwentowy by Kameralna

Nowy rozdział bloga zacznę od wyzwania fotograficznego, które w zasadzie już trwa, ale postanowiłam nadrobić stracony czas :)



środa, 17 grudnia 2014

Przygotowania do Nowego Roku



Ostatnio dużo siedzę nad Postanowieniami albo Planami (jak kto woli) na Nowy 2015 Rok. Blog przyjmie formę bardziej lifestylową, czyli wszystkiego po trochu - nie dałabym rady na zakładanie oddzielnych blogów. Zastanawiałam się także czy jego tematyka będzie pasowała do Grupy Blogów Rozwojowych, ale wydaje mi się, że będzie, ponieważ ciągle chcę kroczyć do przodu.

poniedziałek, 8 grudnia 2014

#2 Tydzień GRUDZIEŃ | Tydzień HandMade

Czy HandMade jest dla każdego? Powiem Wam szczerze, że biorąc pod uwagę moje "zdolności" manualne mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że TAK :) Każdy może spróbować sił w HM choćby z tego powodu, że wachlarz jest dość szeroki. Ja zaczęłam robić kartki, a w tym tygodniu postanowiłam zająć się sutaszem. Naoglądałam się filmików na yuotube, zrobiłam spis przedmiotów jakie byłyby mi potrzebne i zamówiłam. Na początek zabrałam się za robienie sówki, która wyszła

poniedziałek, 1 grudnia 2014

#1 Tydzień GRUDZIEŃ | Tydzień uspokajania się, wyciszenia i pozbierania myśli

Każdy ma chwile kiedy w jego głowie myśli ganiają się nieustannie. Czy to w autobusie, czy tramwaju, które wiozą nas do pracy czy na uczelnię. Mnie taka gonitwa myśli dość często dopada kiedy kładę się już spać. Zasnąć nie mogę, bo biegają po głowie: "Co ugotować jutro na obiad?", "Czy na urodzinach wszystko się uda?" (przed tym weekendem) albo rozmyślania o tym co napisać w następnym artykule albo co ja chciałabym w nim znalezć. 


sobota, 29 listopada 2014

Samo życie - ogólny rachunek sumienia


Koniec następnego roku zbliża się dużymi krokami. Niedługo święta, Nowy 2015 Rok.. i jak co roku każdy będzie odwracał się myślami wstecz analizując dokonania, spalone pomysły czy niespełnione marzenia. Pózniej będziemy tworzyć plany na kolejny rok, miesiąc, tydzień itd...
A ja zainspirowana książką "52 tygodni" Ludmiły Piaseckiej i powoli analizując nie ostatni rok, a 30 lat swojego życia dochodzę do różnych wniosków...

Trzydzieści
30 lat minęło - nie "jak jeden dzień", bo za dużo rzeczy się wydarzyło, a to trwało, trwało i nadal trwa...

Dwanaście 
12 lat temu zaczęłam studia i gdybym wtedy wiedziała to co wiem dzisiaj, na pewno wybrałabym bardziej świadomie kierunki. Pokończyłam trzy różne dziedziny i w chwili obecnej za dużo po nich mi nie zostało.

Cztery
Od 4 lat pracuję w Państwówce, a raczej jestem zatrudniona, bo od ponad 2 lat jestem na urlopach.

Dwa
Prawie tyle latek ma już mój synek, oczko w głowie całej rodziny :)

Dziesięć
Tyle kilogramów planuję zrzucić :)

Pięćdziesiąt dwa
Za tyle tygodni moje życie będzie zupełnie inne...

czwartek, 27 listopada 2014

Wstępnie


Powoli odnajduję się w nowym miejscu, w nowej rzeczywistości. Staram się w każdej wolnej chwili realizować także siebie. Ostatnio moje przemyślenia ciągle krążą wokół tego bloga, dlatego też mam kilka pomysłów na posty, a czas pokaże czy spotkają się z waszą aprobatą :)

W chwili obecnej siedzę pisząc kolejny artykuł dla BonaVita.pl, ale moje myśli uciekają tutaj. Niestety czasu na artykuły mam dość niewiele, nie mniej pisanie ich sprawia mi naprawdę ogromną przyjemność. Mały śpi (może jeszcze 20 min mam :)), mój M. jeszcze w pracy, nie mam ugotowanego obiadu, ale to nie tragedia :)W tle leci jakaś audycja radiowa o tematyce politycznej, bo przecież K. znowu ma problem ze sfałszowanymi wyborami. Ehh... (a coś w tle musi lecieć, żeby mały Kubuś spał spokojnie). Siedzę w moich górolskich papuciach, zakupionych kiedyś w Zakopanem i mimo, że na zewnątrz temperatura oscyluje już w granicy 0 stopni to mnie jest dobrze tak jak jest. Niestety w głowie bałagan. Mam za dużo myśli, które czekają na uporządkowanie, dlatego już na dniach zapraszam Was na nowy cykl wpisów, które będą pojawiały się co tydzień przez okrągły rok :)

piątek, 24 października 2014

Aplikacje z których korzystam

     Aby mieć wszystko pod kontrolą używam przeróżnych rzeczy. O papierowych wersjach jeszcze napiszę, natomiast dzisiaj chciałabym się skupić na programach na komputer lub telefon/ tablet. U mnie systemami operacyjnymi są Windows oraz Android więc będę krążyła wokół nich :)

Na komputerze:

     Korzystałam swojego czasu z programu EssentialPIM, który można ściągnąć ze strony firmowej. Ja zazwyczaj ściągam ze strony dobreprogramy.pl (niestety zazwyczaj chcą, żeby zainstalować również Operę, ale ja ją po prostu kasuję). Tam też możecie sobie poczytać o programie.

Zródło

     Program bardzo mi się spodobał pod względem graficznym. Jakbym miała swój organizer na pulpicie :) Jak widzicie jest plan dnia, miesiąc, a także lista TO DO, która jest mi bardzo przydatna. Moim zdaniem jest najlepsze wśród darmowych wersji jakie są dostępne. Plusem jest to, że nie musisz łączyć się z internetem, żeby do niego zajrzeć, a jeśli nie tylko Ty korzystasz z komputera - możesz program zabezpieczyć hasłem.

     Obecnie wystarcza mi korzystanie Kalendarza Google, a mając pocztę w Google, każdy może bezpłatnie z niego korzystać. Ja z niego korzystam, bo bardzo szybko synchronizuje się z moim telefonem i tabletem. Kiedy coś mam do zrobienia o konkretnej godzinie, po prostu biorę sprzęt, który mam pod ręką: komputer/tablet/telefon i wpisuję to co trzeba. Minusem jest to, że siedząc np. na kompie i nie mając otwartego kalendarza - przypomnienia o zrobieniu czegoś nie otrzymamy. Za to w telefonie/tablecie będzie sygnał (bez włączonego internetu). Można utworzyć kilka kalendarzy tematycznych np. rzeczy do zrobienia na zewnątrz, blog, lekarze, ważne itd... i każdy z nich zaznaczyć innym kolorem. Poza tym możemy ustawić tak, żeby włączony był tylko jeden kalendarz lub te które Nas akurat interesują. Można by pisać naprawdę dużo, bo ma wiele funkcji, których ja również nie odkryłam, ale jak na moje oczekiwania - sprawdza się doskonale :)

Zródło
     W pogotowiu zawsze mam również karteczki na monitor :) program "Sticky Notes". W nim zapisuję sobie różne linki, tematy jakie i wpadną do głowy dotyczące tematów na posty, tytuły książek jakie chcę przeczytać a w internecie znalazłam pochlebną opinię itd. Poza tym używam ich również kiedy muszę wysłać komuś jakaś przesyłkę z allegro bądz kiedy sama na taką czekam. Każda przesyłka to jedna karteczka. Kiedy przesyłkę otrzymam lub gdy wracam z poczty po prostu oczyszczam pulpit :)

Zródło

W telefonie:

     Zainstalowałam program "ColorNote" - podobny do poprzednika komputerowego :) W nim zapisuję listy zakupów. Jeśli coś mi przychodzi do głowy, biorę tel i wpisuję. Można zrobić różne kolory karteczek - można np. przypisać kolor karteczki do konkretnego sklepu w którym często robicie zakupy np. u mnie Rossmann :)
     Na początku po zainstalowaniu używałam jej również do "To do lists", ale niestety za rzadko zaglądałam - takie rzeczy muszę mieć na widoku :) np. na papierze :)

Zródło
     W programie można swobodnie wykreślać rzeczy już zrobione lub jeśli chodzi o zakupy - rzeczy już kupione.  

A Wy z jakich aplikacji korzystacie, żeby ułatwić sobie życie? :)

poniedziałek, 20 października 2014

Wielozadaniowość - potrafisz robić dwie rzeczy jednocześnie?


Zródło

     Pamiętasz prawdziwą historię, która przydarzyła się prawdopodobnie w Stanach - kobieta prowadząc samochód, jednocześnie rozmawiała przez telefon, karmiła dziecko piersią i robiła notatki. Można?
     A Ty rozmawiasz przez telefon podczas sprzątania mieszkania? A może oglądasz swój ulubiony serial podczas pracy albo czytania maili? W dzisiejszym pośpiechu staramy się robić kilka rzeczy jednocześnie, ale tak, żeby żadna z wykonywanych czynności nie ucierpiała na jakości. Osoby, które najbardziej są skłonne do wykonywania kilku czynności w tym samym czasie mają coś wspólnego jak pokazały wyniki badań

wtorek, 14 października 2014

Reaktywacja

Witam Was ponownie. Tyle czasu minęło, ale żeby nie było, że bezproduktywnie.

Dla tych, którzy są ciekawi co działo się u mnie:
- Ukończyłam wiele kursów z dziedziny dietetyki
- Niedawno założyłam bloga o szeroko pojętej dietetyce i póki co rozwijam jego formę www.vitappy.blogspot.com
- Zapoznałam się z mediami społecznościowymi, do których byłam sceptycznie nastawiona (nie ukrywam - jeszcze ich nie pokochałam, ale to raczej powody osobiste)
- Podjęłam współpracę ze stroną o zdrowej żywności BonaVita.pl i piszę dla nich artykuły o tej tematyce
- Kolejna współpraca z portalem Dietetycy.org.pl
- Zaczęłam biegać, ale niestety nie za długo, bo kolano mi strzyka haha (nie wiem czy to od biegania czy od steppera, ale ortopeda póki co zalecił ruch bez obciążania kolan :( ) - nie mniej jednak zdążyłam pokochać bieganie i kiedy jadąc samochodem widzę biegaczy na trasach, gdzie ja biegałam, zazdroszczę ;/
- Poza tym nie mam za dużo czasu, bo mój synek już prawie 2 letni (tak wiem.. jak ten czas leci...) pochłania mi go bezpowrotnie
- Niedługo zmienię miejsce zamieszkania

Co do tego bloga też mam kilka pomysłów, a raczej wytycznych:
- Będzie teraz blogiem lifestylowym (wiele osób może się skrzywić, ale dla mnie to będzie chyba najlepsza forma)
- Przejrzę dotychczasowe wpisy i będę musiała je jakoś okroić (ale jeszcze zobaczę czy będzie to konieczne)
- Co tu znajdziecie? 
     - Coś o mnie
     - Troszkę o fotografii, grafice i projektach wizytówek czy logo, albo jak zrobić header na blog itd...
     - Troszkę o organizacji siebie w czasie czy w domu
     - Książki i fimy
     - Inspiracje itd...
- A wpisy póki co będą co kilka dni, bo nadal kończę kursy, artykuły, synek, przygotowania do przeprowadzki,...

Póki co taką formę chcę przyjąć i liczę, że znajdzie się z Waszą aprobatą :)

Na dniach zmienię szatę graficzną i organizację treści.

Do następnego razu :)

piątek, 18 lipca 2014

Powrót... :)

     Wracam.. co prawda nawyk blogowania odszedł troszkę w niepamięć, ale postaram się znowu to zmienić i być częściej. Póki co myślę nad tematami i cyklami więc może od sierpnia ruszę. Tematów mam w głowie sporo, bo zarówno fotografia, grafika, języki obce, organizacja, jak i czytanie książek oraz oglądanie filmów... więc taki lekki misz masz..ale są to moje dziedziny w których chcę iść do przodu. Dietetyka sportowa, bieganie, odżywianie, siłownia to chyba tematy na osobny blog nad którym też już zaczynam myśleć. Muszę wszystko pogrupować tematami i wtedy utworzyć odpowiednie blogi, ale mam na to jeszcze tydzień więc czas brać się za porządki w głowie :)

     Muszę również i Was poodwiedzać, bo dawno mnie u Was nie było za co bardzo przepraszam i liczę, ze będę mogła w końcu to nadrobić, a jeśli nie to chciałabym chociaż na bieżąco Was śledzić. Synek daje popalić coraz bardziej, a słoneczna aura póki co nie pozwala na siedzenie w domu :)

     Póki co zmykam się organizować i pewnie do sierpnia :) jak nie wcześniej :)

Zródło

niedziela, 13 kwietnia 2014

Listy - rzeczy, które określają naszą osobowość

Tydzień temu napisałam post bardziej ogólnym o własnym JA, gdzie była lista "Mój temperament", natomiast dzisiaj chciałabym przyjrzeć się bardziej rzeczach, które określają naszą osobowość.


1. Miejsca publiczne, w których dobrze się czuję.
2. Kwiaty i rośliny, jakie pragnęłabym mieć. (Banalne? Ja pierwsze o czym pomyślałam to kawa, cytryna i pomarańcz :))
3. Ubrania, które nie odzwierciedlają mojej osobowości.
4. Fryzury, w których jest mi dobrze i dobrze się czuję.
5. Styl wnętrza jaki mi się podoba.
6. Osoby z którymi nie chcę mieć nic do czynienia.


Źródło

Źródło

O czym zapomniałam? Czekam na Wasze pomysły :)

Źródło

wtorek, 8 kwietnia 2014

ORGANIZACJA: Stałe wydatki

Jakie macie sposoby, by nie zapomnieć o stałych wydatkach?

     Wśród moich stałych wydatków są te comiesięczne, stałe kwoty, czyli doładowanie telefonu (nie korzystam z tego nr,ale umowa obowiązuje ;/ - później kasę z tego tel przeznaczam np. na Chomika :)), wszelkiego rodzaju raty...u mnie za aparat fotograficzny, spłaty kredytów.. u mnie jeszcze kredyt studencki... i takie o których muszę pamiętać w ciągu roku.. np. ubezpieczenie samochodu czy jego przegląd.

U mnie sprawdza się tabela jak zawsze :)
     W pionowych okienkach mam wypisany cel... czyli to za co muszę zapłacić (np. rata - aparat, tel - doładowanie, przegląd samochodu, itd), natomiast w poziomych na górze mam wymienione miesiące. Najmniej miejsca zajmują cyfry rzymskie więc jest to dla mnie najwygodniejsze (I, II, III, IV,...). 
     
     Kiedy zrobię przelew odznaczam ptaszkiem albo plusikiem na zielono, miesiące tzw. "martwe" zaznaczam czerwonym krzyżykiem (np. przegląd samochodu raz w roku. U mnie przypada na listopad, więc wszystkie miesiące poza listopadem są zaznaczone czerwonymi krzyżykami, a w listopadzie jest wolne miejsce. Zostanie takiego do listopada, do momentu kiedy nie zapłacę).

Na koncie oczywiście mam zaznaczone stałe przelewy, ale nie zawsze mam możliwość zalogować się na konto, żeby pogrzebać w historii i sprawdzić czy przelew poszedł. A tak na papierze ZAWSZE mam czarne na białym :)

A Wy pamiętacie zawsze o stałych wydatkach? :)